Polscy inwestorzy nie mogą chyba narzekać na wyniki funduszy inwestycyjnych w roku 2009 i nie narzekają. Wprawdzie nie wszyscy zarobili jednakowo, ale nigdy tak nie jest, że wszyscy są jednakowo zadowoleni z poczynionych inwestycji, bowiem nie wszystkie inwestycje – kolokwialnie mówiąc – wypaliły. Jedne fundusze wypracowały większe zyski inne mniejsze i to jest normalne. Najwięcej zarobiły fundusze akcji, ale i wyniki pozostałych funduszy są nie do pogardzenia. Naszych inwestorów martwi teraz tylko jedna rzecz – jaki dla ich inwestycji będzie rok 2010. Wprawdzie analitycy finansowi są optymistami, ale z ich optymizmem różnie bywało. Jak twierdzą niektórzy, analityk finansowy to nic innego tylko człek, który w naukowy sposób wyjaśnia dlaczego w ubiegłym tygodniu się pomylił. I mają sporo racji, z drugiej jednak strony nie są przecież jasnowidzami, a nie wszystko da się przecież przewidzieć. Z ich analiz wynika, że rok 2010 wprawdzie będzie gorszy niż rok ubiegły, ale jednak inwestorzy bedą mogli liczyć na zyski. Potwierdza to styczeń, w którym ponad połowa funduszy odnotowała wzrosty. Najlepszym wynikiem pochwalić się może Quercus Agresywny /Parasolowy SFIO/, którego jednostka zyskała na wartości 3,8%. Powyżej jednego procenta zarobiły także fundusze z grupy Legg Mason TFI oraz BZ WBK AIB TFI, a także PKO Akcji Plus /Parasolowy FIO/. Ale nie wszystkim tak dobrze szło, bowien na przykład fundusz Novo Akcji /Novo FIO/ stracił aż 2,7%. Można jeszcze dodać do tej informacji, że całkiem nieźle w styczniu radziły sobie fundusze dłużne. Trudno więc przewidzieć jakie fundusze będą zarabiać a jakie nie, na jakie inwestycje postawić, a z których raczej zrezygnować.
- Oczywiście nie jest to proste. Może jednak mają racje ci, którzy twierdzą, że najlepiej samemu zająć się swoimi pieniędzmi, a nie nabijać kabzę TFI, płacąc im za zarządzanie. Nie ma bezpiecznych funduszy, więc nie należy wierzyć w bajki jakie opowidają zarządzający nimi, że na przykład w funduszch z ochroną kapitału można bezpiecznie inwestować i robić przy tym niezłą kasę. Tak czy inaczej, żeby móc inwestować i to nie tylko w funduszach inwestycyjnych czy na giełdzie, trzeba mieć wiedzę na ten temat. Przecież nasze pieniądze można inwestować w inny sposób. Może więc postawić na inwestycje typu: waluty, numizmatyka, dzieła sztuki? Jest wiele różnych form lokowania swoich oszczędności w bardziej bezpieczny sposób niż fundusze inwestycyjne, czy też gra na giełdzie. Nie sa to jakieś skomplikowane działania, wystarczy tylko trochę poczytać na ten temat, zasięgnąć informacji w internecie czy też fachowych wydaniach. Najlepiej brać sprawy w swoje ręce – zachęca jeden z inwestorów.
Nie tylko fundusze
Loading...