Co to właściwie jest fundusz kapitałowy? Wydawałoby się, że jakiś kolejny tajemny twór? Tymczasem to żadna nowość. To zwykły fundusz inwestycyjny opakowany w polisę ubezpieczeniową. Po co pakować i kto na tym korzysta? O tym niżej.
Przedstawiciele sektora ubezpieczeń zachodzili w głowę, jak tu zwiększać zebraną składkę. To od niej mają comiesięczny odsyp. Im więcej na składkach tym więcej w portfelu. Prosta logika. No ale jak sprawić by składek było więcej? Może zmienić myślenie o ubezpieczeniach na myślenie o inwestowaniu, oszczędzaniu, odkładaniu? To dobry trop i w tą stronę poszli właściciele towarzystw ubezpieczeniowych.
Niech polisa nie kojarzy się tylko z zabezpieczeniem zdarzenia typu kradzież, śmierć, zalanie. Niech będzie wehikułem inwestycyjnym, do którego co miesiąc można wpłacać określoną kwotę, po to by po zakończeniu zakładanego czasu odzyskać je z nawiązką. Po to właśnie były potrzebne fundusze kapitałowe. Bo przecież jakoś składkę inwestować trzeba. A więc towarzystwo ubezpieczeniowe zawiera umowę z towarzystwem funduszy inwestycyjnych, żeby pieniądze był zarządzane właśnie przezeń. Tym sposobem tworzony jest fundusz kapitałowy, który de facto jest lustrzanym odbiciem istniejącego już funduszu inwestycyjnego. Z jednej strony fundusz jest zadowolony, bo zwiększają mu się aktywa, są więc pieniądze. Z drugiej strony cieszy się ubezpieczyciel, bo ma dodatkową usługę. No i klient w sumie też jest zadowolony, bo przecież ma dodatkowy wachlarz możliwości.
I tutaj trzeba sobie zadać pytanie, czy lepiej inwestować bezpośrednio w fundusz inwestycyjny, czy lepiej lokować za pośrednictwem polisy? Różnica oczywiście jest w kosztach, ale również w elastyczności obu rozwiązań. Ale o tym już w kolejnym wpisie.